czwartek, 15 czerwca 2017

Dzień dobry :)
Po wieeelu latach - powracam. Może te e-zapiski pomogą mi poukładać wszystko to, co na poukładanie czeka.
Moją pasją jest obecnie decoupage, do którego ciągle coś kupuję, obok pięknych serwetek nigdy nie potrafię przejść obojętnie i staram się pracować mniej zachowawczo, niż to było 3-4 lata temu. Być może kiedyś pochwalę się tym, co robię.
Pogoda za oknem nastraja optymistycznie, ale i skłania do refleksji. Potwierdzeniem nie ch będzie cytat z Wiesława Myśliwskiego:

Nie za wygląd się kocha, ale nie wiadomo za co. A jak kocha się, to i co na wierzchu się kocha, i co ukryte, i co może się stać, tak tobie, jak i mnie, czyli jemu albo jej. I wtedy nieważne, czy ktoś łysy, czy że poci się. Nie kocha się osobno, że ktoś wysoki jest, a ktoś ma takie czy inne oczy, czy choćby ktoś najpiękniej mówił, bo jeden może być wymowny, a drugi nie. Z ilu zresztą ludzi trzeba by składać na takiego jednego czy jedną, żeby nie miał żadnej wady, a jeszcze mógłby wyjść z tego jakiś stwór, nie człowiek. Kocha się tak samo przez wady i nieszczęścia i może nawet głębiej, a najgłębiej kocha się przez ból. Może być ktoś wysoki, zadbany, wymyty, pachnący, a nie ma go za co kochać.

Pozdrawiam!