sobota, 22 grudnia 2012

Anielski wpis ;)

Dobry wieczór ;)

      Przygotowania do świąt w pełni i nie wiadomo w co ręce wkładać, ale teraz już czas na chwilę oddechu. Skoro jest tak zimno, to śnieg też by mógł być, ale jak zawsze - nie można mieć wszystkiego :D Nie lubię zimy, ale w święta taki prószący (swoja drogą - do tego słowa wizualnie bardziej by mi pasowało "u", nie wiem, dlaczego) śnieżek tworzy klimat :)

      I znowu będzie o dekupażu - jeżeli chodzi o rękodzieło, on ostatnio pochłania mnie całkowicie. Pokażę dwa przedmioty z moim ulubionym motywem, czyli zamyślonymi aniołkami. Drewniana szkatułka była od początku wykonywana z przeznaczeniem na prezent dla A. :) Wiem, że ma wiele braków, ale robiąc ją dość długo, dobrze myślałam o przyszłej właścicielce, która, nawiasem mówiąc, domagała się umieszczenia zdjęcia szkatułki na moim blogu, co niniejszym czynię :D



      A poniżej bombka - naokoło ma matowy pasek ze złotym ornamentem, czego niestety na zdjęciu nie widać, a tło obsypane miedzianym brokatem. Rzadko jestem zadowolona z czegoś, co robię, ale akurat tym razem jestem ;)





A na zakończenie... 
Wszystkim odwiedzającym życzę zdrowych, spokojnych i radosnych 
Świąt Bożego Narodzenia, 
spędzonych w gronie najbliższych osób :) 
I.

czwartek, 13 grudnia 2012

Ehhh...

Dobry wieczór!

      Miałam dziś ambitne plany - sfotografować wszystkie bombki i inne dekupażowe wytwory... Ale... no właśnie - miałam. Jak to "cudownie", kiedy inni za nas decydują... Koniec końców - straciłam nastrój na cokolwiek. Z racji tego, że to nie miał być blog o użalaniu się nad sobą, więc jakieś zdjęcia też będą,
       Na początek - moja pierwsza zdekupażowana bombka (nie licząc trzech wykonanych na warsztatach). Wiem, że nie jest doskonała, ale cieszy to, iż od początku do końca moja - taka, jak ją sobie wyobraziłam ;) Na zdjęciu jest w opakowaniu prezentowym - w przezroczystej folii przewiązanej rafią, na której zawiesiłam plasterek suszonej pomarańczy bezwzględnie kojarzący mi się z Bożym Narodzeniem.



       A tutaj kolczyki - sprezentowane Koleżance ;)  Wielkim szczęściem jest dawać i widzieć uśmiech na twarzy obdarowanej osoby :) Część drugą prezentu - drewnianą szkatułkę z aniołkami - pokażę innym razem.





Dobranoc ;)
 

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Kiedy pada śnieg, śnieg, śnieg...

Witam!

      Za oknem zima... Zza szyby wygląda całkiem nieźle, gorzej, kiedy trzeba wyjść z domu ;) Nie lubię zimy. Dobrze, że zaraz po niej nadchodzi wiosna - moja ukochana pora roku :D I takiego optymistycznego akcentu będę się trzymać :)
      Z racji tego, że już w czwartek mikołajki, czyli "coraz bliżej święta" ;), postanowiłam zrobić świąteczny wieniec. Zainspirował mnie wpis na blogu upominki (z)ręcznie robione z 7. grudnia 2011 roku. 
Utworzyłam świąteczny wianek z organzy :)
Mam nadzieję, że Autorka nie będzie zła, ponieważ link do jej wpisu dodałam, a zdjęcie jest moje. 

      Serdecznie zachęcam do zostawiania śladów swojej obecności :)

I.