czwartek, 15 czerwca 2017

Dzień dobry :)
Po wieeelu latach - powracam. Może te e-zapiski pomogą mi poukładać wszystko to, co na poukładanie czeka.
Moją pasją jest obecnie decoupage, do którego ciągle coś kupuję, obok pięknych serwetek nigdy nie potrafię przejść obojętnie i staram się pracować mniej zachowawczo, niż to było 3-4 lata temu. Być może kiedyś pochwalę się tym, co robię.
Pogoda za oknem nastraja optymistycznie, ale i skłania do refleksji. Potwierdzeniem nie ch będzie cytat z Wiesława Myśliwskiego:

Nie za wygląd się kocha, ale nie wiadomo za co. A jak kocha się, to i co na wierzchu się kocha, i co ukryte, i co może się stać, tak tobie, jak i mnie, czyli jemu albo jej. I wtedy nieważne, czy ktoś łysy, czy że poci się. Nie kocha się osobno, że ktoś wysoki jest, a ktoś ma takie czy inne oczy, czy choćby ktoś najpiękniej mówił, bo jeden może być wymowny, a drugi nie. Z ilu zresztą ludzi trzeba by składać na takiego jednego czy jedną, żeby nie miał żadnej wady, a jeszcze mógłby wyjść z tego jakiś stwór, nie człowiek. Kocha się tak samo przez wady i nieszczęścia i może nawet głębiej, a najgłębiej kocha się przez ból. Może być ktoś wysoki, zadbany, wymyty, pachnący, a nie ma go za co kochać.

Pozdrawiam!

sobota, 22 grudnia 2012

Anielski wpis ;)

Dobry wieczór ;)

      Przygotowania do świąt w pełni i nie wiadomo w co ręce wkładać, ale teraz już czas na chwilę oddechu. Skoro jest tak zimno, to śnieg też by mógł być, ale jak zawsze - nie można mieć wszystkiego :D Nie lubię zimy, ale w święta taki prószący (swoja drogą - do tego słowa wizualnie bardziej by mi pasowało "u", nie wiem, dlaczego) śnieżek tworzy klimat :)

      I znowu będzie o dekupażu - jeżeli chodzi o rękodzieło, on ostatnio pochłania mnie całkowicie. Pokażę dwa przedmioty z moim ulubionym motywem, czyli zamyślonymi aniołkami. Drewniana szkatułka była od początku wykonywana z przeznaczeniem na prezent dla A. :) Wiem, że ma wiele braków, ale robiąc ją dość długo, dobrze myślałam o przyszłej właścicielce, która, nawiasem mówiąc, domagała się umieszczenia zdjęcia szkatułki na moim blogu, co niniejszym czynię :D



      A poniżej bombka - naokoło ma matowy pasek ze złotym ornamentem, czego niestety na zdjęciu nie widać, a tło obsypane miedzianym brokatem. Rzadko jestem zadowolona z czegoś, co robię, ale akurat tym razem jestem ;)





A na zakończenie... 
Wszystkim odwiedzającym życzę zdrowych, spokojnych i radosnych 
Świąt Bożego Narodzenia, 
spędzonych w gronie najbliższych osób :) 
I.

czwartek, 13 grudnia 2012

Ehhh...

Dobry wieczór!

      Miałam dziś ambitne plany - sfotografować wszystkie bombki i inne dekupażowe wytwory... Ale... no właśnie - miałam. Jak to "cudownie", kiedy inni za nas decydują... Koniec końców - straciłam nastrój na cokolwiek. Z racji tego, że to nie miał być blog o użalaniu się nad sobą, więc jakieś zdjęcia też będą,
       Na początek - moja pierwsza zdekupażowana bombka (nie licząc trzech wykonanych na warsztatach). Wiem, że nie jest doskonała, ale cieszy to, iż od początku do końca moja - taka, jak ją sobie wyobraziłam ;) Na zdjęciu jest w opakowaniu prezentowym - w przezroczystej folii przewiązanej rafią, na której zawiesiłam plasterek suszonej pomarańczy bezwzględnie kojarzący mi się z Bożym Narodzeniem.



       A tutaj kolczyki - sprezentowane Koleżance ;)  Wielkim szczęściem jest dawać i widzieć uśmiech na twarzy obdarowanej osoby :) Część drugą prezentu - drewnianą szkatułkę z aniołkami - pokażę innym razem.





Dobranoc ;)
 

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Kiedy pada śnieg, śnieg, śnieg...

Witam!

      Za oknem zima... Zza szyby wygląda całkiem nieźle, gorzej, kiedy trzeba wyjść z domu ;) Nie lubię zimy. Dobrze, że zaraz po niej nadchodzi wiosna - moja ukochana pora roku :D I takiego optymistycznego akcentu będę się trzymać :)
      Z racji tego, że już w czwartek mikołajki, czyli "coraz bliżej święta" ;), postanowiłam zrobić świąteczny wieniec. Zainspirował mnie wpis na blogu upominki (z)ręcznie robione z 7. grudnia 2011 roku. 
Utworzyłam świąteczny wianek z organzy :)
Mam nadzieję, że Autorka nie będzie zła, ponieważ link do jej wpisu dodałam, a zdjęcie jest moje. 

      Serdecznie zachęcam do zostawiania śladów swojej obecności :)

I.






czwartek, 29 listopada 2012

Publikowanie na blogu czas zacząć ;)

Witam!

      Po długich przemyśleniach, przeanalizowaniu wszelkich za i przeciw, postanowiłam zacząć swoją przygodę z blogiem.
      Moim hobby ciągle są rośliny doniczkowe, może czasami o nich wspomnę. Chciałabym się jednak skupić na efektach pracy moich rąk ;) - origami modułowe, początki dekupażowania, kolczyki, broszki, naszyjniki i co tam jeszcze "wyprodukuję" ;) 
      Będzie mi bardzo miło, gdy z czasem znajdą się obserwatorzy, a później rozmówcy, z którymi będę mogła wymieniać się pomysłami :)
       Od czegoś trzeba zacząć, więc zaczynam - łabędziem. Do zobaczenia ;)