Dzień dobry :)
Po wieeelu latach - powracam. Może te e-zapiski pomogą mi poukładać wszystko to, co na poukładanie czeka.
Moją pasją jest obecnie decoupage, do którego ciągle coś kupuję, obok pięknych serwetek nigdy nie potrafię przejść obojętnie i staram się pracować mniej zachowawczo, niż to było 3-4 lata temu. Być może kiedyś pochwalę się tym, co robię.
Pogoda za oknem nastraja optymistycznie, ale i skłania do refleksji. Potwierdzeniem nie ch będzie cytat z Wiesława Myśliwskiego:
Nie za wygląd się kocha, ale nie wiadomo za co. A jak kocha się, to i co na wierzchu się kocha, i co ukryte, i co może się stać, tak tobie, jak i mnie, czyli jemu albo jej. I wtedy nieważne, czy ktoś łysy, czy że poci się. Nie kocha się osobno, że ktoś wysoki jest, a ktoś ma takie czy inne oczy, czy choćby ktoś najpiękniej mówił, bo jeden może być wymowny, a drugi nie. Z ilu zresztą ludzi trzeba by składać na takiego jednego czy jedną, żeby nie miał żadnej wady, a jeszcze mógłby wyjść z tego jakiś stwór, nie człowiek. Kocha się tak samo przez wady i nieszczęścia i może nawet głębiej, a najgłębiej kocha się przez ból. Może być ktoś wysoki, zadbany, wymyty, pachnący, a nie ma go za co kochać.
Pozdrawiam!
Iwośkowo
czwartek, 15 czerwca 2017
sobota, 22 grudnia 2012
Anielski wpis ;)
Dobry wieczór ;)
Przygotowania do świąt w pełni i nie wiadomo w co ręce wkładać, ale teraz już czas na chwilę oddechu. Skoro jest tak zimno, to śnieg też by mógł być, ale jak zawsze - nie można mieć wszystkiego :D Nie lubię zimy, ale w święta taki prószący (swoja drogą - do tego słowa wizualnie bardziej by mi pasowało "u", nie wiem, dlaczego) śnieżek tworzy klimat :)
I znowu będzie o dekupażu - jeżeli chodzi o rękodzieło, on ostatnio pochłania mnie całkowicie. Pokażę dwa przedmioty z moim ulubionym motywem, czyli zamyślonymi aniołkami. Drewniana szkatułka była od początku wykonywana z przeznaczeniem na prezent dla A. :) Wiem, że ma wiele braków, ale robiąc ją dość długo, dobrze myślałam o przyszłej właścicielce, która, nawiasem mówiąc, domagała się umieszczenia zdjęcia szkatułki na moim blogu, co niniejszym czynię :D
A poniżej bombka - naokoło ma matowy pasek ze złotym ornamentem, czego niestety na zdjęciu nie widać, a tło obsypane miedzianym brokatem. Rzadko jestem zadowolona z czegoś, co robię, ale akurat tym razem jestem ;)
A na zakończenie...
Wszystkim odwiedzającym życzę zdrowych, spokojnych i radosnych
Świąt Bożego Narodzenia,
spędzonych w gronie najbliższych osób :)
I.
czwartek, 13 grudnia 2012
Ehhh...
Dobry wieczór!
Miałam dziś ambitne plany - sfotografować wszystkie bombki i inne dekupażowe wytwory... Ale... no właśnie - miałam. Jak to "cudownie", kiedy inni za nas decydują... Koniec końców - straciłam nastrój na cokolwiek. Z racji tego, że to nie miał być blog o użalaniu się nad sobą, więc jakieś zdjęcia też będą,
Na początek - moja pierwsza zdekupażowana bombka (nie licząc trzech wykonanych na warsztatach). Wiem, że nie jest doskonała, ale cieszy to, iż od początku do końca moja - taka, jak ją sobie wyobraziłam ;) Na zdjęciu jest w opakowaniu prezentowym - w przezroczystej folii przewiązanej rafią, na której zawiesiłam plasterek suszonej pomarańczy bezwzględnie kojarzący mi się z Bożym Narodzeniem.
A tutaj kolczyki - sprezentowane Koleżance ;) Wielkim szczęściem jest dawać i widzieć uśmiech na twarzy obdarowanej osoby :) Część drugą prezentu - drewnianą szkatułkę z aniołkami - pokażę innym razem.
Dobranoc ;)
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Kiedy pada śnieg, śnieg, śnieg...
Witam!
Za oknem zima... Zza szyby wygląda całkiem nieźle, gorzej, kiedy trzeba wyjść z domu ;) Nie lubię zimy. Dobrze, że zaraz po niej nadchodzi wiosna - moja ukochana pora roku :D I takiego optymistycznego akcentu będę się trzymać :)
Z racji tego, że już w czwartek mikołajki, czyli "coraz bliżej święta" ;), postanowiłam zrobić świąteczny wieniec. Zainspirował mnie wpis na blogu upominki (z)ręcznie robione z 7. grudnia 2011 roku.
Utworzyłam świąteczny wianek z organzy :)
Mam nadzieję, że Autorka nie będzie zła, ponieważ link do jej wpisu dodałam, a zdjęcie jest moje.
Serdecznie zachęcam do zostawiania śladów swojej obecności :)
I.
czwartek, 29 listopada 2012
Publikowanie na blogu czas zacząć ;)
Witam!
Moim hobby ciągle są rośliny doniczkowe, może czasami o nich wspomnę. Chciałabym się jednak skupić na efektach pracy moich rąk ;) - origami modułowe, początki dekupażowania, kolczyki, broszki, naszyjniki i co tam jeszcze "wyprodukuję" ;)
Będzie mi bardzo miło, gdy z czasem znajdą się obserwatorzy, a później rozmówcy, z którymi będę mogła wymieniać się pomysłami :)
Od czegoś trzeba zacząć, więc zaczynam - łabędziem. Do zobaczenia ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

